Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Zażuryłas Ukrajina,
Jak że ne żurytys –
P’jut worohy krow narodu,
Ne możut napytys.
Osiń tycha, weczir tychyj,
W nebi zori sjajut,
Jdut powstanci w seło Urmań,
Pro łycho ne znajut.
Jdut powstanci w seło Urmań,
Pro łycho ne znajut,
Szczo za tynom liszczynowym
Seksoty czekajut.
Jdut – czekajut wony toho,
Szczob kohos ubyty,
Szczoby ruky u powstanskij
Krowi zamoczyty.
Jdut powstanci krokom smiłym
Bilja miscja toho...
Raptom kulja rozrywaje
Serce koszowoho.
Buło czuty odyn postrił,
I bilsze ne czuty...
Zażuryłysja powstanci:
"Czyj strił może buty?"
Oswityła jich raketa
I znow pohasaje –
W strasznych mukach kraj dorohy
Druh Bir pomyraje.
Powij witre, powij bujnyj,
Daj diwczyni znaty,
Chaj pryjide moja myła
Mene pochowaty.
A szcze witer ne powijaw,
Diwczyna wże znaje,
A wże woroh tiło druziw
W rajon zabyraje.
Poskładały biłe tiło
Na sany, na sany
Ta j powezły biłe tiło w misto
Bereżany.
Poskładały biłe tiło
Na kupy, na kupy,
Aż pryjichaw kat czerwonyj
Rachuwaty trupy.